Dołożą się do Konfucjusza

May 29th, 2008

Instytutu Konfucjusza, który ma powstać w Opolu z inicjatywy Politechniki Opolskiej, znalazł kolejnego – po władzach Opola – sponsora. Zarząd Województwa zdecydował się na przekazanie uczelni 150 tysięcy złotych dotacji na przygotowanie siedziby Instytutu.

- Publiczne pieniądze nie powinny wspierać instytucji tworzonej i kontrolowanej przez autorytarne państwo – komentuje Marcin Ociepa, prezes Stowarzyszenia “Horyzonty”, które od początku krytykowało pomysł uruchomienia w Opolu Instytutu Konfucjusza. – Kwestie finansowe nie powinny przesłaniać moralnego aspektu tego przedsięwzięcia.

Decyzja o uruchomieniu w stolicy regionu drugiej – po Krakowie – polskiej filii placówki mającej na celu promowanie chińskiej kultury to efekt dobrych kontaktów PO z chińskimi uczelniami. W jednej z wizyt w Kraju Środka wziął też udział marszałek Józef Sebesta. Po powrocie mówił o tym, że jest pod wrażeniem chińskiego przyśpieszenia gospodarczego.

Samorząd województwa chciał nawet znaleźć Instytutowi siedzibę, ale politechnika zdecydowała się przyjąć prezent od włodarzy Opola: ponad 100 metrów kwadratowych w kamienicy przy ul. Krakowskiej.

Choć lokal jest położony w strefie zero, radni zdecydowali, że zostanie wynajęty bez przetargu. W grę ma wchodzić działalność edukacyjna, dlatego – jak mówi rzecznik prezydenta Mirosław Pietrucha – czynsz najmu będzie najniższy z możliwych.

- To nie będzie instytucja edukacyjna, ale ośrodek lobbujący na rzecz chińskich interesów – ostrzega Ociepa. – Opolskie samorządy, wspierając ten projekt, biorą na siebie współodpowiedzialność za działania instytutu. Dla politechniki i samorządowców komunistyczne Chiny są normalnym państwem, bo mają pieniądze. Ale dla mnie nie są.

Ociepa zapowiada, że w czasie olimpiady w Pekinie, którą nazywa “olimpiadą obłudy”, “Horyzonty” zorganizują szereg akcji na rzecz uświadomienia Polakom prawdziwego oblicza chińskiego reżimu.

Autor artykułu: Marek Świercz

Szukają pereł w liceach

May 29th, 2008

- Każda osoba jest uzdolniona, niestety nie każda może się rozwijać – mówi Irena Koszyk, naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miasta w Opolu.

Właśnie dla osób, które z różnych przyczyn nie rozwijają swoich talentów, powstał projekt “Poławiacze Pereł”. Ma on zachęcać uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych do pogłębiania swoich umiejętności. Miasto chce stworzyć warunki do dalszego rozwoju i edukacji.

Pomysł powstał na Uniwersytecie Jagiellońskim, również w Krakowie odbędzie się letni obóz naukowy, na który pojadą utalentowani uczniowie z Opola. Z takiej okazji będzie mogło skorzystać siedem osób z sześciu liceów. Po jednej osobie z każdej szkoły. Wyjątek stanowi liceum nr 2, ze względu na dużą liczbę uczniów, z tej szkoły zostaną wyłonione dwie osoby.

Kryteria na podstawie, których zostaną wytypowani uczniowie do programu będą ustalane indywidualnie przez każda szkołę. Muszą jednak być dostosowane do wymogów “Poławiaczy Pereł”.

- Będzie to bardzo trudne, ale wierzymy, że szkołom uda się wyłonić prawdziwe perły – mówi naczelnik wydziału oświaty.

Wybór nie może być podyktowany osiągnięciami szkolnymi, udziałem w olimpiadach przedmiotowych czy wyróżnieniami. Uczniowie powinni przejawiać nieprzeciętne uzdolnienia, wysoką inteligencję, niezwykłe zainteresowania oraz motywację do angażowanie się w działalność pozaszkolną. Ważna jest też oryginalność w myśleniu i działaniu oraz chęć dzielenia się wiedzą i doświadczeniami.

- Uczniowie, którzy sprawiają problemy wychowawcze, często są prawdziwymi perłami, ale ich ponadprzeciętny potencjał nie jest wykorzystywany – mówi Irena Koszyk.

Koszt udziału to 2,2 tys. zł na jednego uczestnika, ale nie ponoszą go uczniowie. Cały koszt pobytu siedmiu osób – ponad 14 tysięcy złotych – pokryje Urząd Miasta w Opolu.

Autor artykułu: Magdalena Pilor

Teatr Ósmego Dnia wystawi dziś “Arkę”

May 27th, 2008

Prawdziwa gratka dla wielbicieli teatru – dziś o 22.30 na Rynku w Opolu wystąpi legendarny Teatr Dnia Ósmego z plenerowym przedstawieniem “Arka”. To jedna z imprez, które mają przygotować opolan do zbliżającego się festiwalu.

- Apelujemy do mieszkańców rynku o wygaszenie świateł – mówi rzecznik magistratu Mirosław Pietrucha.

W intencji twórców spektakl ma nam przypomnieć, że cały czas jesteśmy nomadami. Przemierzamy kontynenty, a dusze ogrzewamy wspomnieniami o swoim domu czy to prawdziwym, czy wymyślonym. Bohaterami są wędrowcy i uciekinierzy, dla których arka jest na przemian domem, gdzie wspomnienia stają rzeczywistością, świątynią, miejscem zabawy i radości.

Akcja spektaklu rozgrywa się na wielopoziomowej ruchomej scenie, którą jest uskrzydlony statek – współczesne wcielenie Arki Noego.

“Arka” jest grana w przyciemnionej przestrzeni przy świetle płynącym tylko z teatralnych reflektorów, co potęguje efekt niesamowitości. – Dlatego spektakl rozpoczyna się dopiero późnym wieczorem, bo im mniej rozpraszającego światła, również w naszych oknach, tym więcej wrażeń wyniesiemy z występu. Nie zabraknie efektów ogniowych – dodaje Pietrucha.

Autor artykułu: Natalia Musiałv

Szpitale poradziły sobie z dyżurami

May 27th, 2008

Unijne przepisy dotyczące dyżurów lekarzy miały sparaliżować pracę polskich szpitali – takie obawy pojawiły się na początku roku. Szpitale na Opolszczyźnie, przynajmniej te o charakterze placówek wojewódzkich, poradziły sobie z tym problemem całkiem sprawnie. Tak wynika z raportu, który zostanie przedstawiony na dzisiejszej sesji Sejmiku Wojewódzkiego.

Kilka placówek – między innymi Szpital Wojewódzki w Opolu czy Opolskie Centrum Ratownictwa Medycznego – zdecydowało się ogłoszenie konkursu na dyżury lekarskie. Dziś dyżury te pełnią lekarze zatrudnieni w Prywatnej Przychodni Lekarskiej w Opolu.

W większości wojewódzkich szpitali wybrano jednak wariant pozwalający na wykorzystanie tak zwanej klauzuli “opt-out”. Zakłada ona, że lekarz indywidualnie wyraża na piśmie zgodę na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo (w sumie czas jego pracy nie może przekroczyć 78 godzin w tygodniu). W Opolskim Centrum Onkologii czy Opolskim Centrum Rehabilitacji w Korfantowie taką zgodę wyrazili wszyscy dyżurujący lekarze, w innych szpitalach zrobiła tak część z zatrudnionych medyków.

Raport potwierdza też duże różnice w zarobkach lekarzy w różnych szpitalach. Przykładowo pensja zasadnicza ordynatora wynosi od 3.000 (ZOL w Głuchołazach) do 7.700 (opolska neuropsychiatria).

Autor artykułu: Marek Świercz

Bitwa na polisy dla motocyklistów

May 27th, 2008

Przesiadamy się z aut na skutery i motocykle. Dlatego ich sprzedaż przyrasta najbardziej dynamicznie. Rok temu sprzedano prawie 100 tys. jednośladów, o 30 proc. więcej niż w 2006 r. Tylko w sty-czniu i w lutym tego roku zanotowano 50-proc. wzrost sprzedaży skuterów i motocykli w stosunku do tego samego okresu 2007 r. W sumie nabywców znalazło 11 tys. jednośladów. Popyt na jednoślady zauważyły firmy ubezpieczeniowe. Kolejne towarzystwa wprowadzają ofertę OC i AC przede wszystkim dla motorów. Jednak nie ukrywajmy, nie jest ona atrakcyjna cenowo. TU tłumaczą, że wynika to z wysokiego ryzyka.

Katarzyna Lewandowska, dyrektor ds. ubezpieczeń w PZU uważa, że rynek ubezpieczeń komunikacyjnych dla motocykli ma dużą przyszłość. Polacy zarabiają coraz więcej i chętnie kupują jednoślady dla przyjemności. Korzystając z nich, chcą być objęci ochroną. Na razie najbardziej korzysta na tym PZU. Jak wynika z szacunków, ubezpiecza aż 70 proc. wszystkich motocykli i skuterów. Firma na razie nie ma zamiaru uatrakcyjniać oferty. Konkurencja, która chce jej odebrać kawałek tortu, przeciwnie. Generali i Link 4 kuszą motocyklistów nowymi ofertami i promocyjnymi stawkami.

Najnowszą ofertę OC dla wielbicieli dwóch kółek wprowadził Link4. Jako pierwszy ubezpieczyciel zaoferował rozszerzone ubezpieczenie OC dla motocykli, które można zawierać telefonicznie lub przez internet. W ofercie znajduje się m.in. opcja Program Pomocy 24. W jej ramach Link4 proponuje wszystkim poszkodowanym pomoc swojego przedstawiciela na miejscu wypadku. Natomiast w ramach informacji prawnej 24, Link4 udziela klientom porad, jak należy postępować i jakie dokumenty należy dostarczyć w przypadku kolizji.

Niestety wybór polisy AC dla właścicieli jednośladów jest ograniczony, a firmy ubezpieczeniowe podchodzą do niej z rezerwą. Tłumaczą, że motocykl w czasie wypadku zazwyczaj ulega całkowitej kasacji, co niesie za sobą wysokie koszty dla firmy ubezpieczeniowej. Do tej pory AC było w ofercie Warty i PZU. Teraz dla motorów wprowadził je również Generali. Jest konkurencyjne wobec oferty PZU. Ubezpieczając nowy motocykl Suzuki GSX 650 o wartości ponad 26 tys. zł, doświadczony kierowca zapłaci w Generali 1,4 tys. zł rocznie, w PZU o 400 zł więcej. Jednak za tej wysokości stawki można wykupić AC dla samochodu o wartości dwa razy wyższej.

Właściciele skuterów, którzy chcą wykupić AC, mogą zwrócić się tylko do Warty lub PZU. Mniejsze firmy ubezpieczeniowe nie mają dla nich oferty i na razie nie planują jej wprowadzać. – Takimi pojazdami mogą poruszać się dość młodzi kierowcy, z relatywnie niewielkim doświadczeniem. Nie chcemy, aby tego typu ryzyko odbijało się na wysokiej cenie składki i na razie podjęliśmy decyzję o nieangażowaniu się w ten segment rynku – mówi Paweł Wróbel, rzecznik Generali.

Przykładowe ubezpieczenie

Suzuki GSX 650 F, 2008 r., o wartości ok. 26 tys. zł:
PZU – OC 41 zł, AC 1780 zł
Generali – OC 80 zł, AC 1,4 tys. zł
Link4 – OC 55 zł, AC brak

Yamaha JogRR skuter, 2007 r., o wartości ok.8 tys. zł:
PZU – OC 21 zł, AC 317 zł
Generali – OC 60zł, AC brak
Link4 – OC 55 zł, AC brak

Autor artykułu: Tomasz Jurczak

Kędzierzyn-Koźle: MZK kursuje od święta

May 24th, 2008

Kierowcy Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego świętują. Mimo, że piątek był dniem roboczym, autobusów na trasach było znacznie mniej. Kursowały zgodnie z rozkładem jazdy obowiązującym w soboty, niedziele i święta.

Jeżeli pomiędzy dwoma dniami wolnymi od pracy, jest dzień roboczy, to wtedy dla kędzierzyńsko-kozielskiego MZK jest on również dniem wolnym. W maju to już drugi taki długi weekend. – Decydują o tym względy czysto ekonomicznych – tłumaczy Krzysztof Bytniewski, kierownik działu eksploatacji MZK. – Ludzie wyjechali z miasta, szkoły nie pracują, a zakłady pracy mają odrobiony ten dzień. Nie ma sensu, aby autobusy jeździły prawie puste i zużywały paliwo. Dlatego w takich dniach obowiązuje sobotnio-świąteczny rozkład jazdy. Taką sytuację mamy od wielu lat. Na wszystkich rozkładach jazdy jest odpowiednia adnotacja.

Jednak pasażerów nie interesuje ekonomia. Jak o niej mówić, skoro autobusy jeździły w innych godzinach niż w pozostałe piątki.

Kierownik Bytniewski zaznacza, że godziny kursowania autobusów są tak dopasowane, aby pracownicy nie spóźniali się do pracy w największych zakładach w mieście. To jednak nie uszczęśliwia mieszkańców.

- Czekam na przystanku już ponad pół godziny. Wcześniej z osiedla Żabieniec musiałam iść pieszo do Kłodnicy, żeby później dostać się autobusem do Koźla. Zresztą na nasze osiedle w weekendy żaden autobus nie jeździ. No i mamy problem, bo nie wszyscy mają samochody – powiedziała jedna z pasażerek.

Inni problemu nie zauważają. – Kierowcy też ludzie – stwierdzają.

Autor artykułu: Tomasz Adamek (Radio Opole)

150. numerów “Śląska”

May 24th, 2008

Spotkanie z Tadeuszem Kijonką, redaktorem naczelnym miesięcznika “Śląsk” zaplanowano na 30 maja br., na Uniwersytecie Opolskim.

Właśnie ukazał się 150. numer społeczno-kulturalnego miesięcznika. Jego wydawcą Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach. Przez lata na swoich łamach “Śląsk” gościł wielu znamienitych autorów.

Na spotkanie z okazji ukazania się 150. numeru miesięcznika zapraszają rektor Uniwersytetu Opolskiego, prof. Stanisław Sławomir Nicieja oraz marszałek województwa opolskiego Józef Sebesta.
Spotkanie odbędzie się 30 maja 2008 r., o godz. 13, w Auli Błękitnej Collegium Maius UO, przy Placu Kopernika 11.

W przyszłym tygodniu na Uniwersytecie Opolskim odbędzie się także promocja książki Stanisława Wasylewskiego pod nazwą ”Życie polskie w XIX wieku”.
Spotkanie także będzie miało miejsce w Auli Błękitnej, 28 maja br., o godz. 13.30. Słowo wprowadzające wygłosi dr Adam Wierciński. Wstęp do książki Stanisława Wasylewskiego napisał prof. Janusz Tazbir, a posłowie jest autorstwa prof. Stanisława Niciei.

Autor artykułu: MAN

Woda w regionie opada

May 24th, 2008

Wczoraj rano burmistrz Głogówka odwołał stan alarmowy wprowadzony w środę po południu. Stan wody na Osobłodze w Racławicach Śląskich wynosił wtedy około 350 cm. Potem rzeka zaczęła opadać.

– Nie było podtopień natomiast woda wylała w kilku miejscach na pola i na boisko szkolne w Rzepcach – mówi Brygida Łątka z magistratu w Głogówku. -Osobłoga to typowa rzeka górska, która nabiera szybko wody. Stan rzeki podniósł się po kilkudniowych opadach. We wrześniu wystarczyła jedna noc.

- Na Opolszczyźnie generalnie woda opada -uspokaja Henryk Ferster, szef Wydziału Zarządzania Kryzysowego Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego – Nie było u nas poważnego zagrożenia powodzią.

Łącznie z Osobłogą stany ostrzegawcze przekroczone były jeszcze w trzech innych miejscach: na Odrze przy ujściu Nysy Kłodzkiej o 14 cm, Opawie w Branicach o 38 cm i w Skorogoszczy na Nysie Kłodzkiej o 34 cm wyższy.

Autor artykułu: PAT

Walcz o Opolskie Euro 2008

May 21st, 2008

Nabór projektów do konkursu Opolskie Euro 2008 rozpoczął się wczoraj. Konkurs jest kontynuacją inicjatywy z 2007 roku, w której wyróżniono projekty wpływające w szczególny sposób na rozwój społeczno-gospodarczy, promocję przedsiębiorczości i zaspokajanie potrzeb społeczności lokalnych Opolszczyzny.

W tym roku organizatorzy chcą szczególnie docenić projekty, które wpisują się w ideę programu “Opolskie – tutaj zostaję”.

Kapituła konkursu przyzna nagrody w pięciu kategoriach: Rozwój Regionalny, Przedsiębiorczość, Rozwój Lokalny, Rozwój Zawodowy i Zatrudnienie oraz Innowacyjność.

Przyznana zostanie także Nagroda Mieszkańców Opolszczyzny, którzy będą mogli głosować na najlepsze ich zdaniem przedsięwzięcie zrealizowane przy wsparciu funduszy unijnych.

Projekty można zgłaszać do 13 czerwca br. Organizatorem konkursu są wojewoda opolski oraz samorząd województwa opolskiego. Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie internetowej www.opolskieeuro.pl.

Autor artykułu: MAN

Sprawdź jak pracują inspektorzy

May 21st, 2008

Okręgowa Inspekcja Pracy organizuje dziś dzień otwartych drzwi dla nauczycieli i młodzieży.

- Robimy to w trosce o bezpieczeństwo młodych pracowników, którzy ulegają wypadkom znacznie częściej niż osoby o dłuższym stażu zatrudnienia – informuje Łukasz Śmierciak, rzecznik prasowy opolskiej OIP. – Do udziału w imprezie zapraszamy nauczycieli i uczniów zainteresowanych problematyką prawa pracy oraz bhp.

Inspekcja Pracy w Opolu już od dwóch lat organizuje dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych program edukacyjny “Kultura bezpieczeństwa”. Dziś nastąpi podsumowanie edycji w roku szkolnym 2007/2008. W akcji uczestniczyło 70 nauczycieli, którzy na podstawie otrzymanych materiałów przeprowadzili z uczniami 155 godzin lekcji.

W programie oprócz wręczenia certyfikatów nauczycielom przewidziano także prelekcje związane z prawem pracy i zagrożeniem wypadkami. Doradztwo zawodowe dla młodzieży poprowadzą specjaliści z OHP. Będzie też można poznać techniki udzielania pierwszej pomocy.

Drzwi budynku OIP będą dziś stały otworem od godziny 10.00 do 14.00.

Autor artykułu: MAN