Do dwóch tragicznych wypadków nad wodą doszło w niedzielę na Opolszczyźnie.
Pierwszy wydarzył się na akwenie w Raszowej. Grupa mężczyzn łowiła ryby i raczyła się alkoholem. Około 11, 34-letni mieszkaniec Zawadzkiego postanowił przepłynąć na drugą stronę zbiornika. Wskoczył do wody i już nie wypłynął. Jego kompani byli zbyt pijani, żeby zauważyć co się dzieje. Dopiero po paru godzinach stwierdzili nieobecność kolegi. Zaalarmowali policję i straż pożarną. Służby mundurowe rozpoczęły poszukiwania mężczyzny około 18. Dwie godziny później odnaleziono ciało mężczyzny. Jak się dowiedzieliśmy, prawdopodobną przyczyną śmierci 34-latka był skurcz i zawał.
Tego samego dnia w Nysie około 21, młody mężczyzna wskoczył do Nysy Kłodzkiej. Prawdopodobnie pił wcześniej alkohol. Świadek zdarzenia próbował ratować 21-latka, jednak nie udało mu się wyciągnąć go z wody. Strażacy podjęli akcję ratowniczą, niestety bez pozytywnego rezultatu. Dopiero w poniedziałek nad ranem wyłowili z rzeki ciało mężczyzny.
- Należy zachować ostrożność i nie zanurzać siÄ™ w zimnej wodzie, bo to grozi wstrzÄ…sem termicznym – apelujÄ… opolscy policjanci.
Autor artykułu: Anna Nowak, Natalia Musiał