Zgrupowanie w Schwarzwaldzie dobiega końca


Lżejsze treningi. Dużo ćwiczeń z piłką. Rozgrywanie ataku i stałych fragmentów gry. Wczoraj, po dniu relaksu i ogłoszeniu 23-osobowej kadry, rozpoczął się drugi etap przygotowań biało-czerwonych do pierwszego meczu z Niemcami na Euro.

W treningach nie wzięli udziału trzej kontuzjowani zawodnicy. Wojciech Łobodziński i Michał Żewłakow na razie ćwiczą jazdę na rowerze.

- Było więcej strachu niż to wszystko warte. Na Niemcy na pewno zdążę – uspokajał Łobodziński, u którego po meczu z Albanią podejrzewano nawet złamanie kości strzałkowej.

- Mam nadzieję, że ta “agrafka” długo nie będzie mi doskwierać. Miewałem wcześniej podobne urazy. Raz dochodziłem po nich do gry dłużej, innym razem szybciej. Nie wiem, jak będzie tym razem – wyjaśnił Żewłakow, który opuścił boisko w spotkaniu z Albanią już w 9 minucie z naciągniętym mięśniem prawej nogi.

Obrońca Olympiakosu Pireus nie myśli wyłącznie o sobie i swoim udziale w Euro. Pokazał, że jest wyjątkowo poczciwym człowiekiem, bardzo wrażliwym na krzywdę ludzką. W przeprowadzonej wśród kadrowiczów zbiórce datków na operację oka dziewczynki, której grozi utrata gałki ocznej “Żewłak” zadeklarował przekazanie… 30 tysięcy euro. – Ja dam pieniądze a wy się już martwcie jak sprzedać gadżety z moją podobizną – miał powiedzieć mistrz Grecji do organizatorów zbiórki.

Trzeci z kontuzjowanych reprezentantów Jakub Błaszczy-kowski ma indywidualne zajęcia na boisku mające doprowadzić go do pełnej sprawności na inaugurację Euro. Do hotelu wracał z lodowym opatrunkiem na nodze.

- Nie ma paniki. W razie czego, zgodnie z regulaminem, do 8 czerwca możemy skorygować skład i zastąpić kontuzjowanego zdrowym zawodnikiem – stwierdził menedżer reprezentacji Jan de Zeeuw. Pytany, kogo Leo Beenhakker może najszybciej dowołać, zażartował, że Jana Tomaszewskiego. Bohater z Wemb-ley siedzi widać mocno w głowie sztabowi reprezentacji, bo pozwolił sobie znowu skrytykować decyzje holenderskiego selekcjonera. “To najgorsza kadra na mistrzostwa w historii” – uważa Tomaszewski.

Dobry humor dopisuje kadrowiczom, którzy typowani byli do odstrzału, a pozostali w kadrze.

- Wiadomo, że jestem szczęśliwy. Nikt na mnie nie stawiał, więc byłem przygotowany na najgorsze – odparł Michał Pazdan.

Marek Saganowski pozostanie w 23-osobowej kadrze uczcił wypadem z paroma kolegami z drużyny do Stuttgartu na trochę inne jedzenie niż serwowane w hotelu. – Byliśmy na sushi – zażartował “Sagan”.

- To powołanie było jak last minute – dodał Marek Saganowski.

Leo Beenhakker nie wraca z kadrą w sobotę do Katowic.

- Selekcjoner wyjeżdża do Gelsenkirchen na obserwację meczu Niemców z Serbią – ujawniła rzecznik reprezentacji Marta Alf.

Początkowo ten mecz miał obserwować dla Beenhakkera trener Legii Jan Urban. Był on już w Kaiserslautern na poprzednim sparingu Niemców z Białorusią. Teraz jednak zamiast do Gelsenkirchen poleci do Grazu, oglądać mecz drugiego z naszych grupowych rywali – Austriaków z Maltą.

Polska kadra na Euro 2008

Bramkarze

1. Artur Boruc
12. Tomasz Kuszczak
22. Łukasz Fabiański

Obrońcy

2. Mariusz Jop
3. Jakub Wawrzyniak
4. Paweł Golański
6. Jacek Bąk
13. Marcin Wasilewski
14. Michał Żewłakow
23. Adam Kokoszka

Pomocnicy

5. Dariusz Dudka
8. Jacek Krzynówek
10. Łukasz Garguła
15. Michał Pazdan
16. Jakub Błaszczykowski
18. Mariusz Lewandowski
19. Rafał Murawski
20. Roger Guerreiro

Napastnicy

7. Euzebiusz Smolarek
9. Maciej Żurawski
11. Marek Saganowski
17. Wojciech Łobodziński
21. Tomasz Zahorski

Autor artykułu: Jacek Kmiecik, Donaueschingen, Niemcy

Comments are closed.