Wojna polsko-niemiecko-niemiecka
W Strzelcach Opolskich nadal tli się konflikt narodowościowy wywołany usunięciem białego orła z budynku starostwa. Co gorsza, na rozbudzone nagle polsko-niemieckie urazy nałożyły się spory w samej mniejszości niemieckiej. Ofiarą strzeleckiej wojny domowej padł były starosta Gerhard Matheja, na celowniku znalazł się prof. Gerhard Bartodziej, a wiele wskazuje na to, że następny będzie obecny starosta Józef Swaczyna.
To, że wojna o białego orła nie ograniczy się do gmachu starostwa, można było przewidzieć. Już na nadzwyczajnej sesji, na której zgłoszono wniosek o odwołanie starosty Mathei, z oburzeniem cytowano artykuł z ?Tygodnika Solidarność?, w którym przypisano antypolskie wypowiedzi prof. Bartodziejowi, przewodniczącemu strzeleckiej Rady Miasta. Wynikało z nich, z grubsza biorąc, że Bartodziej obwinia Polaków za wybuch II wojny światowej.
Huzia na ubeka!
Miejscy radni SLD odczekali kilka tygodni, po czym złożyli wniosek o odwołanie Bartodzieja. Sesję nadzwyczajną zwołano pod jego nieobecność (był na urlopie), a obrady poprzedziła zmasowana kampania negatywna. Najostrzej wypowiadał się Karol Cebula, biznesmen i radny SLD (a także, co nie jest bez znaczenia, wydawca lokalnego tygodnika).
- Nie szukaÅ‚em haków na Bartodzieja. Po prostu trafiÅ‚em na artykuÅ‚ w “TS”, a potem na inne teksty, w których wygÅ‚asza różne oburzajÄ…ce herezje. I uznaÅ‚em, że taki czÅ‚owiek nie może być przewodniczÄ…cym rady – mówi dziÅ› Cebula.
Bartodziej ocalał: za jego odwołaniem było 9 radnych, przeciwko 11. Ale, co Cebula podkreśla z satysfakcją, przeciw Bartodziejowi było trzech członków koalicji Stowarzyszenie Ziemia Strzelecka-Mniejszość Niemiecka. Co więcej, w trakcie debaty Bartodzieja odsądzono od czci i wiary, zarzucając mu publicznie i nazizm, i kontakty ze PRL-owską służbą bezpieczeństwa.
Mam wyjechać?
Bartodziej wróciÅ‚ do kraju w poniedziaÅ‚ek. I wyraźnie nie wiedziaÅ‚, co robić. Najpierw odmówiÅ‚ rozmowy z “GazetÄ…”, tÅ‚umaczÄ…c, że nie bÄ™dzie polemizowaÅ‚ z CebulÄ…. Niby nie chciaÅ‚ rozmawiać, ale otwarcie mówiÅ‚, że czuje siÄ™ zaszczuty, a życzliwi znajomi radzÄ… mu opuszczenie Polski. Ostatecznie spotkaÅ‚ siÄ™ jednak z dziennikarzami, by wytÅ‚umaczyć, że nie żywi poglÄ…dów, które przypisaÅ‚ mu “TS”.
- JeÅ›li siÄ™ wyrwie z kontekstu różne wypowiedzi i odpowiednio ze sobÄ… zestawi, to można czÅ‚owiekowi przypisać wszystko. Ale ja nigdy takich opinii nie gÅ‚osiÅ‚em – tÅ‚umaczyÅ‚. – Nie zamierzam jednak sÄ…dzić siÄ™ z “TS” czy innymi tytuÅ‚ami, bo nie mam na to pieniÄ™dzy, zdrowia i czasu. Mam walczyć o maÅ‚e sprostowanie, które ukaże siÄ™ drobnym drukiem za 10 lat? Ja tego nie dożyjÄ™.
Czas na SwaczynÄ™?
Bardzo możliwe, że to jeszcze nie koniec. Członkowie mniejszości niemieckiej skłóceni z władzami TSKN mówią bowiem coraz głośniej, że za aferę ze zdjęciem białego orła odpowiada nie ukarany Matheja, ale obecny starosta Józef Swaczyna. Co ciekawe, pogląd taki głosi między innymi prof. Bartodziej.
- Powiatem nie rzÄ…dzi starosta, ale zarzÄ…d – tÅ‚umaczy ten punkt widzenia Bernard Sojka, przyjaciel Bartodzieja i wielki krytyk TSKN. – I to ten zarzÄ…d musiaÅ‚ podejmować decyzjÄ™ o zdjÄ™ciu orÅ‚a, on też musiaÅ‚ zamawiać nowe tablice z herbem powiatu i niemieckimi napisami. Swaczyna, którego awansowano na miejsce Mathei, musiaÅ‚ o tym wszystkim Å›wietnie wiedzieć, to w koÅ„cu on jest czÅ‚onkiem Å›cisÅ‚ych wÅ‚adz TSKN i szefem sÄ…du koleżeÅ„skiego.
Czy ten wÄ…tek jeszcze wypÅ‚ynie? To możliwe – w poniedziaÅ‚ek prokuratura postawiÅ‚a Mathei zarzut znieważenia godÅ‚a (grozi mu do roku wiÄ™zienia). Dalsze postÄ™powanie, które musi ocenić stopieÅ„ jego winy, z pewnoÅ›ciÄ… dotyczyć bÄ™dzie także tego, jaki udziaÅ‚ w zamachu na godÅ‚o mieli inni czÅ‚onkowie wÅ‚adz powiatu.
Marek Åšwiercz
Dobijanie Bartodzieja
Gerharda Bartodzieja można lubić bÄ…dź nie, Å‚atwo też wytknąć mu różne niefortunne wypowiedzi z przeszÅ‚oÅ›ci. A najÅ‚atwiej zarzucić mu, że byÅ‚ “ubekiem” i tym jednym epitetem sprawÄ™ zaÅ‚atwić. Warto jednak pamiÄ™tać, że Bartodziej jest dziÅ› politycznym emerytem, który funkcjonuje w życiu publicznym tylko dziÄ™ki sympatii partnerów ze Stowarzyszenia Ziemia Strzelecka i oparciu w Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach. Atakowanie go w tej sytuacji przypomina kopanie leżącego. KiedyÅ› byÅ‚o inaczej. Bartodziej uosabiaÅ‚ intelektualny nurt w mniejszoÅ›ci niemieckiej, byÅ‚ senatorem, delegatem do Rady Europy, prezesem ZwiÄ…zku Niemieckich StowarzyszeÅ„ SpoÅ‚eczno-Kulturalnych w RP (VdG). Wtedy mówiÅ‚o siÄ™, że Henryk Kroll jest liderem opolskich, a Bartodziej – polskich Niemców. Bartodziej padÅ‚ ofiarÄ… wÅ‚asnego życiorysu i walk wewnÄ…trz mniejszoÅ›ci. Gdy przyznaÅ‚ siÄ™ do Å›wiadomej – ale niedobrowolnej, co zaznaczyÅ‚ w swoim lustracyjnym oÅ›wiadczeniu – współpracy z tajnymi sÅ‚użbami PRL, mniejszość odwróciÅ‚a siÄ™ od niego. Bartodziej nie jest też czÅ‚onkiem Towarzystwa SpoÅ‚eczno-Kulturalnego Niemców na ÅšlÄ…sku Opolskim – usuniÄ™to go po cichu, za niepÅ‚acenie skÅ‚adek.
Wykorzystuje się niepokój
Socjolog Danuta Berlińska,
były doradca wojewodów opolskich d/s mniejszości:
- Z niepokojem obserwujÄ™ metody walki politycznej, jakie stosujÄ… ostatnio nasi dziaÅ‚acze SLD. Zamiast dyskutować, atakujÄ… konkretne osoby, “przyprawiajÄ…c im gÄ™bÄ™”. WyglÄ…da to tak, jakby SLD chciaÅ‚ siÄ™ zaprezentować jako jedyna partia, która stoi na straży interesów narodowych w regionie. Wykorzystuje siÄ™ niepokój zwiÄ…zany z dziaÅ‚alnoÅ›ciÄ… Pruskiego Powiernictwa, by wzbudzić nieufność do sÄ…siadów, Niemców żyjÄ…cych w naszym województwie. I dziaÅ‚a siÄ™ wedÅ‚ug PRL-owskiej reguÅ‚y: kto nie jest przeciw Niemcom, ten jest sprzedawczykiem i zdrajcÄ…. Co gorsza, atakujÄ…c dziaÅ‚aczy samorzÄ…dowych z mniejszoÅ›ci niemieckiej, podważa siÄ™ to, co jest oczywiste dla wielu mieszkaÅ„ców regionu: przekonanie, że współpraca ponad podziaÅ‚ami narodowoÅ›ciowymi i dialog sÄ… czymÅ› o niebo lepszym od wrogiej konfrontacji.
Autor artykułu: Marek Świercz